Carpholic Team
STRONA GŁÓWNA
 

 

Carpholic Team

STRONA GŁÓWNA => RELACJE

czytano

1759

razy

KARPIARZE MARTYNCE II 03-06.07.2014

 

Autor: the_animal

 

Jechaliśmy! Jechaliśmy przez pola, gdzie skowronki wisiały nad nimi. Jechaliśmy przez łąki wysiane makami i czymś tam jeszcze co by było bardzo kolorowo. Jechaliśmy zadowoleni jak byśmy już wygrali. I tak było! Wystartować w tej mega imprezie to była wielka wygrana. Poznać tylu wspaniałych ludzi o tak otwartych sercach było jak najlepsza rehabilitacja, odnowa, oczyszczenie.


Jakieś tam losowanie miejsca, rozstawienie wędek, nęcenie itp. Bzdety spadły na daleki plan.


Na miejscu byliśmy około 14 . Jakieś znaczki , fajne plakietki i koszulki. Szybko, szybko, by wpaść w objęcia poznanych już wcześniej osób. Poznanych już między innymi na imprezie rok temu.
Szybko też do autka by wyjąć zimniutkie, pachnące świeżym chmielem - piweczko.


A co działo się potem? Rozpoczęcie imprezy- norma! Przywitanie gości itp. rzeczy. Za bramką czekała już scena. Grały fajne zespoły - można było nogami potupać .


W między czasie zapodano coś do zjedzenia. Było pieczone prosię, ziemniaczki z grilla, jakieś warzywka .
Chmielu było sporo, czasami pojawiała się tajemnicza ruda


Impreza się rozkręciła się już na dobre, było wesoło w tle majaczyła tafla spokojnej wody, gdy na scenę wkroczył Daniel.


Dostroił gitarę, naostrzył mikrofon i się zaczęło. W ruch poszły szlagiery i przeboje. Koncert unplugget jaki nam Daniel zaserwował na długo pozostanie wszystkim w pamięci.


Rano, gdy wszyscy jakoś tam wstali - odbyło się losowanie stanowisk i wszyscy udali się na swoje wylosowane miejsca.


My mieliśmy szczęście, gdyż 5 minut piechotka mieliśmy w zasięgu gminną plażyczkę, koło której stał przyjazny bar z zimniutkim lanym piwkiem miejscowego browaru w Namysłowie.


Pozwoliło to nam w tym "okropnym" upale przeżyć jakoś do niedzieli.


Oczywiście było tam parę stanowisk, które nadawały się do łowienia i parę rybek zostało złowionych. Pozwoliło to na wytypowanie zwycięzców i uchroniło "zawody" przed losowaniem pierwszych miejsc.


Teraz trochę bardziej oficjalnie - warto by było również wspomnieć o tych, którym po za wspaniałą zabawą udało się zobaczyć karpia na macie. Jako, że były to zawody tzw. "Big Fish" wyniki wyglądały tak:


1 miejsce: Rutecki Team Poland - Tomasz Marut/Piotr Musioł - karp 6,400 kg
2 miejsce: Infinity Fishing - Marcin Lechowicz/Piotr Kamiński - karp 4,850 kg
3 miejsce: Słowikowski Sebastian/Cezary Figiel/Słowikowski Przemysław - karp 3,500kg

Zakończenie było bardzo bogate. Wspaniałe nagrody ufundowane przez sponsorów. Masę nagród niespodzianek uświetniły całą imprezę. Dodatkowo rozlosowane zostało parę tygodniowych zasiadek na komercyjne łowiska.


Na samym końcu były podziękowania, były łzy, obietnice i zapowiedzi. Wyjechaliśmy naładowani pozytywną energią, która na pewno starczy nam do następnego roku, bo nie wyobrażam sobie aby mogło nas zabraknąć " Martynce III"...


Wracaliśmy a po drodze łapał nas czasem deszcz. Łąki pachniały skoszoną trawą a skowronki wciąż wisiały nad nimi śpiewając .

 

 

STRONA GŁÓWNA => RELACJE

 

 

 

 

 

 

Menu prawe

POLECAMY

 

pajacyk_139x68.gif

 

 

 

carpholic

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2010-2018 Carpholic Team